Wskazania na drogę…

Uzdrowienie opętanego i chorych. Mowa misyjna

Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza.

Wtedy rzekł do swych uczniów: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.

Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości.

Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!

Opowiadanie pt. „Niezadowolony żółw”

Pewien żółw żył sobie spokojnie na wsi. Któregoś dnia kuzynka mieszkająca w mieście zaprosiła go do siebie. Ponieważ żółw bardzo pragnął zobaczyć trochę świata, przyjął zaproszenie. Odległość nie była duża – wynosiła nie więcej niż kilometr, lecz dla żółwia stanowiło to prawdziwą wyprawę. Łudził się jednak, że dotrze w miarę prędko i dopiero rankiem wyruszył w drogę.

„Idąc pewnym i niezmiennym krokiem – myślał – dojdę na miejsce na pewno jeszcze przed południem.

A więc w samą porę, by zasiąść do stołu”. Wyruszył podśpiewując… Szedł, szedł i szedł… Do południa żółw przebył zaledwie kilkaset metrów. Gdy usłyszał dzwon bijący godzinę dwunastą, mruknął ze złością: „Co to za głupi dzwon! Nie minęła jeszcze godzina od czasu, gdy wyszedłem z domu, a ten już wydzwania południe. Ten zegar na pewno jest zepsuty”.

Szedł, szedł… Słońce już skryło się za horyzontem, a na niebie zabłysły gwiazdy, lecz żółw nie przebył jeszcze nawet połowy drogi. Zdenerwowany jak nigdy dotąd zaczął pomstować:

„Świat nie jest już taki jak kiedyś! Słońce zachodzi szybciej, gwiazdy pojawiają się za wcześnie.

Zegary wciąż się psują.  A dni są krótsze niż te przepisowe dwadzieścia cztery godziny!” I tak złorzecząc pod nosem, podjął dalszą wędrówkę, nieustannie przeklinając drogę, która wydawała mu się kręta i zbyt gęsto porośnięta krzewami.

Zawsze znajdzie się dobry powód, aby źle myśleć o innych.

Refleksja

Nasze życie powinno być przepełnione miłością do Boga, ludzi i siebie samego. Ciągłe narzekanie na wszystko i wszystkich nikomu i niczemu nie służy. Bóg dał nam rozum, abyś rozwiązywali sytuacje trudne i szli do przodu. Każde nowe wyzwanie wymaga od nas sprytu i inteligencji, które jeśli jest realizowane z pokorą, wtedy jest duża szansa na końcowe powodzenie…

Jezus zachęcał, aby każdy Jego uczeń szedł i głosił z wiarą i nadzieją słowa, które wynikają z wewnętrznej miłości do życia. Tam gdzie jest Bóg, dawca życia, tam jest bowiem radość z codziennych dni. Jesteśmy tylko sługami i głosicielami tego, co On stworzył z miłości do człowieka. Sama świadomość, że ma sie takiego Ojca, daje poczucie i gwarancje radości w pełnieniu misji, do jakiej zostaliśmy stworzeni i powołani…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Dlaczego należy kochać Boga, człowieka i siebie samego?
2. Jak rozwiązywać sytuacje trudne w naszym życiu?
3. W jaki sposób stale mieć w sobie wiarę, nadzieję i miłość?

I tak na koniec…

Nie ok­laski są naj­ważniej­sze w życiowej sztu­ce, lecz pokój ducha po dob­rze wy­pełnionej misji… (znalezione w Internecie)