Przechadzka Janka po Paryżu

Total
0
Shares

Janek spacerował ze swoim dziadkiem po Paryżu. W pewnym momencie ujrzeli szewca, którego obrażał jakiś klient, twierdząc, że źle naprawił mu buty. Szewc wysłuchał spokojnie skarg klienta, przeprosił go i obiecał prędko naprawić swój błąd. Janek z dziadkiem zatrzymał się w kawiarni.

Przy sąsiednim stoliku kelner prosił jakiegoś mężczyznę, sprawiającego wrażenie bardzo ważnej osoby, aby przesunął nieco swoje krzesło, bo nie mógł swobodnie przejść. Mężczyzna obsypał go potokiem obelg i kategorycznie odmówił. “Nigdy nie zapomnij tego, co właśnie widziałeś.” – rzekł dziadek do Janka. “Szewc przyjął skargę klienta, podczas gdy ten człowiek obok nas, nie chciał ruszyć się z miejsca.

Ludzie, którzy wykonują jakieś przydatne zajęcia, nie przejmują się wcale, jeśli są traktowani tak, jakby byli bezużyteczni. Natomiast ludzie, którzy nie robią nic pożytecznego, zawsze uważają siebie za osoby niezwykle ważne i swój brak kompetencji zasłaniają autorytetem władzy.”

 

 

Total
0
Shares
(fot. tgraham / flickr.com / CC BY-NC 2.0)

Młodzi

Pewien młody człowiek, uczestniczący w biegu przez pustynię, zagubił się pomiędzy niezliczonymi wydmami i skałami. Nie mógł odnaleźć…

Może spodoba Ci się też...