Czas Świąt Wielkanocnych jest dla wierzących momentem powrotu do źródła życia, a jest nim zawsze Chrystus. Z Nim spotkamy się w Wielki Czwartek, kiedy wspominamy Ostatnią Wieczerzę, podczas której On umiłował nas do końca. W Wielki Piątek uczestniczymy w Jego męce i śmierci przeżywając jednocześnie nasze osobiste trudy, słabości i niepowodzenia. Wtedy bierzemy swój krzyż, aby nieść go z Chrystusem na Golgotę. A w poranek Wielkanocny, razem z Nim, zmartwychwstanie w nas radość, wiara, nadzieja i miłości w drodze ku własnemu szczęściu.

Legenda Indian amerykańkich mówi o dwóch drogach. Jedna z nich schodzi bardzo łagodnie, zboczem do pobliskiej doliny. Idąc, nie można się zmęczyć, bo droga jest szeroka i niezbyt kręta. Końcem tej podróży jest pustka i bezsensowna śmierć. Druga ścieżka, taka trochę „pokręcona”, wije się wzdłuż stromego i skalistego stoku. Napotkać na niej można wiele przeszkód: skwar słońca, chłód wiatru, wilgoć deszczu oraz chłód śniegu, które to co chwila wywołują łzy. Trzeba ogromnego wysiłku i wyrzeczeń, aby dojść do celu. Tylko wytrwali, silni i odważni mogą dotrzeć na szczyt, gdzie krążą orły. Legenda jest krótka, ale przekazuje wartości ponadczasowe. Indiańscy rodzice uczą swoje dzieci, że łatwa droga nie zawsze jest najlepsza. Uczą też, że dobry charakter kształtuje się pokonując samemu przeszkody, które stają przed nami za życia.

Dla wierzących, Święta Wielkanocne to taki właśnie czas przyglądania sie własnej drodze, po to aby odnowić ducha, nadać sens trudom życia i osiągając upragnione szczęście.

Dziś, ziemię zamieszkuje około 8 miliardów ludzi. Każdy z nas innaczej definiuje szczęście. Dla ludzi bogatych zdobycie kolejnego miliona lub zaiwestowanie go w persperktywiczną inwestycję, może być poczuciem szczęścia. Dobra pozycja w pracy, wspinanie się po drabinie kariery zawodowej i szczeblach społecznego uznania, dla wielu ludzi jest głównym celem ich życia. Dla innych, zapłacenie na czas rachunków za dom, gaz i światło jest często niespełnionym marzeniem. Zwłaszcza dziś, znalezienie przez bezrobotnego dobrej pracy może być ogromnym szczęściem. Dla osoby głodnej, posiłek jest radością dnia, a czasem nawet tygodnia. Dla osób zniewolonych więzieniem, czy reżimem systemu w jakim przyszło im żyć, poczucie wolności jest namiastką swobody życia. Szczęście to też zdrowa i kochająca rodzina, edukacja swoich dzieci i wspólne wakacje. Są też i tacy, dla których szczęściem jest samotność z dala od zgiełku i szumu. Jednym do szczęścia potrzeba dużo, innym zaś niewiele.

Święta Wielkanocne, to czas gdzie życzymy WIARY o wiele większej niż ta, jaką miał święty Tomasz. Życzymy NADZIEI, która przecież zawieść nie może, bo to ona czyni nasz dzień jasnym i pięknym. Ale przede wszystkim życzymy MIŁOŚCI podobnej do tej, jaką miał św. Piotr, gdy wyznawał Zmartwychwstałemu: „Ty wiesz, że Cię kocham.” Dla nas wierzących, Święta Wielkanocne to radosny czas z Chrystusem Zmartwychwstałym, dzieki któremu odradzamy się na nowo w naszej wierze, nadziei i miłości. To one powinny być i często są źródłem naszego życia, a tym samym również szczęścia.