Pewien chłopiec zrobił mamie zakupy. Podczas czynności był bardzo dokładny i uważny. Sprzedawca chcąc go za to pochwalić, zdjął z półki wielki karton z cukierkami, otworzył go i kazał się mu poczęstować, mówiąc:

– Weź sobie, mały!.

Chłopiec wziął jednego cukierka, a sprzedawca zachęcał go dalej:

– Weź tyle, ile Ci się tylko zmieści w garści.

– Tak… a czy pan nie mógłby mi ich wziąć?

– Dlaczego?

– Bo pana ręka jest o wiele większa od mojej.

„Kiedy się modlimy, nie odmierzajmy naszych pytań małością naszej wiary.
Pamiętajmy zawsze, że Boża Dłoń jest o wiele większa od naszej”.

Bruno Ferrero