Życzyć komuś dobrze to za mało

Błogosławieństwa i przekleństwa

W owym czasie Jezus podniósł oczy na swoich uczniów i mówił: Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą, i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom.

Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie. Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie. Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom.

Opowiadanie pt. „O Anty-Błogosławieństwach”

Nieznany autor opublikował (Publik-Forum, 5/1980) taki oto prowokacyjny tekst, będący w swej treści wiernym odbiciem dzisiejszej rzeczywistości i antytezą „Ośmiu Błogosławieństw”: Zdradziliśmy ubogich; albowiem oni nie przynoszą żadnego zysku. Zdradziliśmy cierpiących, bo wykluczyliśmy ich ze społeczeństwa. Zdradzeni zostali cisi, albowiem oni mają za wszystko odpowiadać. Zdradzeni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, bo ważniejsza jest siła niż prawo. Zdradziliśmy miłosiernych, albowiem świat płaci im niewdzięcznością. Zdradzeni czystego serca, bo są przedmiotem drwin i pośmiewiska. Zdradzeni, którzy wprowadzają pokój, bo oni wpadają między fronty. Zdradzeni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem i tak nic sie nie da zmienić i wszystko w końcu zostaje jak było.

Refleksja

Łatwo się mówi o pomocy drugiemu człowiekowi. Łatwo, aż do momentu, kiedy obdarty ze słów i teoretycznych rozważań pozostaje tylko suchy fakt. Widzimy bowiem przed sobą człowieka ubogiego, głodującego, płaczącego, ale też i tego, który nas nienawidzi… Ładne słowa wydają się być wtedy niczym wobec twardych realiów twardego i bezwględnego życia. Pojawia się bezradność i ból.

Tym bardziej wtedy trzeba działać, bo kiedy nie podejmujemy konkretnych czynów pomocy, wtedy zdradzamy ideały człowieczeństwa. Zdradzamy siebie samego i drugiego człowieka. Bo kto może nas zapewnić, że jutro sami nie podzielimy losu błogosławionych.

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Czy kiedyś nie podałeś dłoni potrzebującemu?
2. Jak się czułeś odpychając tych, którzy potrzebowali Twoich rąk i odruchu serca?
3. Jak uczysz siebie i innych w postępowaniu wobec człowieka ubogiego, głodującego, płaczącego i tego, który Cię nienawidzi?

I tak na koniec…

„Kiedy zdrajców nazywa się bohaterami […], nadchodzą mroczne czasy. Naprawdę mroczne czasy” (Stephen King, Mroczna Wieża I: Roland, Rozdział 2, Przydrożny zajazd, X).