Wytrwałość miarą duchowego sukcesu  

Kto trwa we Mnie, przynosi owoc obfity

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, o ile nie trwa w winnym krzewie, tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami.

Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony, jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją i wrzuca do ognia i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami”.

Opowiadanie pt. „Dziwna historia powołania kapłańskiego

Z początkiem 1933 roku w wiosce alpejskiej Torcagno młody kapłan Don Almir Facenda odprawił swą pierwszą Mszę św. na którą przybyła cała ludność miejscowa i okoliczna. Uroczystość ta była zakończeniem dziwnej historii.

W listopadzie 1915 r. wieś Torcagno znalazła się w ogniu kul i kartaczy. Austriacy zajęli wioskę i odcięli ją od swoich. Internowano wójta, radę gminną, policję, w końcu samego proboszcza Don Guido Francelli.

Przedtem jednak roztropny kapłan, widząc, w jakiem położeniu znaleźli się jego parafjanie, czując, jaki los i jego czeka, postanowił na wszelki wypadek przygotować jednego ze swych zaufanych, aby w razie potrzeby uchronił Najśw. Sakrament przed zniewagą. Wybór padł na 8-letniego chłop­czyka Almirę Facenda. To jemu zlecił w razie swej nieobecności pieczę nad Najśw. Sakramentem i usta­nowił na ten czas szafarzem Chleba Anielskiego.

19 listopada w kościółku wiejskim, wypełnio­nym po brzegi ludem, mały chłopczyna w białej komeżce, przepasany niebieską jedwabną wstęgą, niepewnym krokiem zbliżał się do wielkiego ołtarza. Małą rączką odemknął tabernakulum, wyjął puszkę i z najwyższą powagą i czcią dla Tego, którego piastował na rękach swych, udzielił wiernym Komunii św. Żarliwość obecnych na ten widok, do­prawdy wzruszający i niespotykany, wzrosła nie­pomiernie.

Upłynęło lat kilkanaście od tej chwili, Don Almirę Facenda z dziecka wyrósł w młodzieńca. I znów jak ongiś przed laty, w komży, otoczony ludem, wśród bicia dzwonów, dźwięku organu i pieśni Ecce Sacerdos zbliża się do wielkiego ołtarza. Już nie przejmuje jego serce obawa. W całej postaci maluje się dostojeństwo łaski. Stawił się na wezwa­nie Chrystusa. I oto w tej samej puszce konsekruje Ciało Najświętsze, które przed laty pierwszy raz dzie­cięcą dłonią ujął, aby pokarmem stało się tym, któych godziny życia wśród walki były niepewne.

I z tej samej puszki udziela Komunji św. matce swej i wiernym, aby razem z nim śpiewali pod­niosłe Magnificat.

Po skończonych ceremonjach proboszcz wręczył prymicjantowi album z podpisami tych, którym przed 19 laty dał Chrystusa u stóp ołtarza (Kalendarz Serca Jez. 1934).

Refleksja

Każdy z nas został stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Wiele osób w to nie wierzy. Wiele jest jednak takich, którzy wierzą w tą prawdę, że człowiek podłączony jest – jak latorośl – do tej życiodajnej mocy, która daje nam życie. Odcięcie się od niej jest skazaniem siebie na śmierć. Każdy krzew pozbawiony wody, dzięki którym powstają soki dające życie, wie o tym, że jego dni są policzone…

Jezus chce, aby każdy z nas trwał w Nim. To On daje perspektywa życia wiecznego. Tylko będąc podłączonym do Jego miłości będziemy przynosić owoc obfity. Nikt z nas, sam z siebie nie jest w stanie uczynić nic. Tylko kontakt z Mistrzem, czyni ucznia godnym jego naśladowcą. Swoim słowem i zachowaniem dajemy świadectwo tym, którzy nie chcą nieć z Nim kontaktu. Tym bardziej potrzeba nam cierpliwości i trwania, a resztę zostawmy Jemu…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

  1. Czym jest postawa trwania w Jezusie?
  2. Kiedy przynosimy owoc obfity?
  3. Jak wzrastać w Chrystusie?

I tak na koniec…

Istotą prawdziwej miłości jest wytrwałość (autor nieznany)