Cyklon Roanu uderzył w przybrzeżne obszary Bangladeszu 19 maja br. W ciągu kilku godzin powodzie zalały domy i budynki południowej część kraju. Ratownicy zdołali uratować tysiące istnień ludzkich, niestety liczba ofiar wzrosła do 26, a ok. 500 tysięcy osób zostało ewakuowanych ze swoich domów.

Caritas Bangladeszu wciąż organizuje pomoc osobom poszkodowanym. James Gomes, regionalny dyrektor Caritas dzielnicy Chittagong relacjonuje agencji informacyjnej AsiaNews przygnębiający fakt, że „cyklon zniszczył cały handel lokalnych rybaków. Potrzeba będzie dużo czasu, by wpierw oszacować, a potem odbudować to, co zostało bezpowrotnie stracone”.

Trzy dni intensywnych opadów deszczu i wiatru, który z prędkością prawie 100 km na godzinę uderzył w przybrzeżne rejony Chittagong, Noakhali, Laxmipur, Feni, Chandpur, Bhola, Borguna, Patuakhali, Barisal, Pirozpur, Jhalokathi, Bagherhat, Khulna i Satkhira, jak również w pobliskie wyspy, postawił w stan gotowości wszystkie służby porządkowe i ratownicze kraju. Gwałtowny Cyklon Roanu przybył ze Sri Lanki, gdzie w ubiegłym tygodniu spowodował śmierć 92 osób. Większość z nich zginęła pod lawinami gęstego błota.

Dzięki regionalnym biurom w Barisal, Chittagong i Khulna, Caritas uruchomiła 246 samolotów gotowych do szybkiego reagowania w sytuacjach kryzysowych. Niestety w dużej części kraju nadal padają deszcze. Bangladesz jest podatny na klęski żywiołowe, m.in. tropikalne cyklony. W 1991 roku jeden z nich spowodowały śmierć 140 tysięcy osób.