Żył pewnego razu król, który całe życie spędził na prowadzeniu wojen i powiększaniu swojego królestwa. W wieku sześćdziesięciu lat zdał sobie sprawę, że niewiele do tej pory się dowiedział o sensie istnienia. Zwołał wszystkich swoich ministrów i doradców i rozkazał:

– Zabierzcie wszystkie pieniądze z moich skarbców i idźcie na cztery strony świata w poszukiwaniu ksiąg mądrości. Chciałbym w końcu poznać prawdziwą mądrość życia. Doradcy zabrali worki z pieniędzmi i tłumnie ruszyli we wszystkie strony świata. Powrócili po siedmiu latach, prowadząc czterdzieści wielbłądów, obładowanych wszelkiego rodzaju książkami, dużymi i małymi. Cała góra mądrych książek. Król, widząc je, wykrzyknął:
– Mam sześćdziesiąt siedem lat! Nigdy nie starczy mi czasu na przeczytanie tych wszystkich książek. Zróbcie mi streszczenie całości.
Zwołano najlepszych literatów świata: wzięli się do pracy i po siedmiu latach oddali doskonałe streszczenie całego tego skarbca mądrości. Ale tym streszczeniem wciąż można było obładować siedem wielbłądów.
– Skończyłem siedemdziesiąt cztery lata – powiedział król – Nie mam czasu, aby przeczytać to wszystko. Streszczajcie ponownie!
Zrobiono streszczenie streszczenia. Pod koniec kolejnych siedmiu lat mędrcy załadowali swoje dzieło na jednego wielbłąda.
– Przekroczyłem osiemdziesiątkę – rzekł król coraz słabiej. – Moje oczy są bardzo zmęczone. Nie mógłbym nigdy przeczytać tych książek. Streszczajcie dalej! Mędrcy znów siedem lat pracowali dzień i noc. W efekcie powstała jedna książka – zawierająca całą mądrość ziemi.
W tym momencie pospieszył do mędrców goniec:
– Szybko, zanieście książkę królowi. Umiera.
Król miał już osiemdziesiąt osiem lat i konał na swoim łożu.
Największy spośród mędrców zbliżył twarz do twarzy króla,który wymamrotał mu do ucha: – Proszę, ujmij mi w jednym zdaniu całą wiedzę, całą mądrość świata.
– Oto ona panie: „Żyj chwilą obecną”.

Większość z nas nie przeżyje nic wielkiego w życiu. Ani nie stanie się milionerami, ani nie zostanie prezenterami Festiwalu w San Remo, ani nie zostanie wybrana na prezydenta, ani nie otrzyma nagrody Nobla.
Ale wszyscy możemy przeżywać małe radości życia.
Pogładzenie po ramieniu.
Pocałunek w policzek.
Pełnię księżyca.
Wolne miejsce na parkingu.
Trzask ognia. Piękny zachód słońca.
Ciesz się drobnymi słodyczami życia.
Każdy z nas może korzystać z nich w obfitości.