Wrzucali na ofiarę z tego, co im zbywało…

Grosz wdowi

Gdy Jezus podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony. Zobaczył też, jak uboga jakaś wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki, i rzekł: Prawdziwie powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie.

Opowiadanie pt. „O królu, katedrze i biednej staruszce”

Opowiadają, że w dawnych czasach pewien król (jak to zwykle wówczas bywało) budował na chwałę Boga przepiękną katedrę. Chciał przy tym jednak coś dla swojej chwały też zrobić, dlatego zarządził, że nikt w królestwie, pod groźbą srogich kar, niech się nie waży nawet złamanego grosza ofiarować na ten zbożny cel. Król chciał bowiem sam pokryć wszystkie koszta związane z budową. A miał z czego, bo skarbce królewskie w dawnych czasach nie miały zwyczaju świecić pustkami.

Przed oddaniem katedry do użytku kazał też wypisać złotymi literami w marmurze tę oto informację na wieczną rzeczy pamiątkę: „Ten wspaniały dom Boży jest dziełem samego tylko króla”.

Jakże się zdziwiono nazajutrz, gdy na tablicy zamiast imienia króla ujrzano imię biednej kobieciny z okolicy. Oczywiście rzemieślnicy musieli zaraz przystąpić do korygowania tego kawału. Niewiele to jednak pomagało, bo znowu zjawiało się uparcie imię owej staruszki. W końcu król nie wytrzymał, kazał odszukać i przyprowadzić przed swoje oblicze winowajczynię. – Powiedz szczerze – zagadnął monarcha trzęsącą się ze strachu staruszkę – ofiarowałaś coś naprawdę na budowę tego kościoła?

Kobieta nie miała innego wyboru, rzuciła się więc do nóg . królewskich i z płaczem wyznała całą prawdę: – Przebacz mi, mój panie królu. Zarabiam ciężko na chleb, cały Boży dzień siedzę z wrzecionami w ręku. Zaoszczędziłam trochę i chciałam chętnie ofiarować to na chwałę Boga. Znałam jednak twoje zakazy i bałam się kary. Dlatego kupiłam trochę siana i dałam je wołom, co ciągnęły kamienie i na budowę tego wspaniałego kościoła. W ten sposób spełniło się moje pragnienie, a przy tym nie przekroczyłam twojego prawa.

Król zrozumiał swą pychę i głupotę. A biedną starowinkę obdarzył szczodrze, tak że już do końca życia nie musiała pracować.

Refleksja

Wolimy dawać z tego, co nam zbywa, a nie z tego, o co dzień w dzień walczymy. Zwłaszcza, kiedy okupujemy tą walkę naszym czasem, poświęceniem i życiem. Tymczasem człowiek ubogi to ten, kto umie dzielić się tym, co posiada z najbardziej potrzebującym. Żadne dobro w ręku człowieka ubogiego nie jest bezowocne. Ubogi to również ten, kto żyjąc dla innych, całą ufność pokłada w Bogu…

O ile bogactwo i nędzę można nazwać stanem w jakim się człowiek znajduje, o tyle ubóstwo jest szczególnym rodzajem twórczej aktywności, zmierzającej do właściwego wykorzystania wszystkich talentów, celem uszczęśliwiania innych ludzi…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Dzielisz się z kimś tym co Ci zbywa, czy dlatego, że jest taka potrzeba?
2. Potrafisz zrezygnować z siebie i pokładać całe swe życie w Bogu?
3. W jaki sposób dziś pomagasz ludziom ubogim?

I tak na koniec…

„Ile dasz, tyle otrzymasz, czasem z najbardziej niespodziewanej strony” (Paulo Coelho, Czarownica z Portobello)