Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte…

Znaki zapowiadające zburzenie Jerozolimy

Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do niego nie wchodzą! Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło wszystko, co jest napisane.

Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni! Będzie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą. Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy.

Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

Opowiadanie pt. „O oporze pisarza”

Jan Kross, który urodził się w roku 1920, jest współczesnym autorem estońskim. Powiada on, że dziś obowiązkiem pisarza jest opór: 1. opór przeciw wybuchowi światowego konfliktu zbrojnego, bo to oznaczałoby koniec świata; 2. opór przeciw przekształceniu Ziemi w śmietnisko kosmosu, bo to oznaczałoby koniec życia; 3. opór przeciw duchowej entropii w społeczeństwie, bo to oznaczałoby koniec ludzkości…

Refleksja

Kiedy uważnie rozglądamy się wokoło siebie, często zauważamy, że na tym świecie nie dzieje się zbyt dobrze. Wiele osób z trudem wiąże koniec z końcem. Nie ma pracy, a jeśli nawet jest, to i tak pieniędzy często nie starcza do tego tzw. „pierwszego”. Trudno wychować dzieci, uchronić je przed tragicznym wpływem zdemoralizowanego środowiska rówieśników, jeszcze trudniej myśleć o ich przyszłości, o pracy, czy przyszłym mieszkaniu… Dlatego nie jest dobrze na tym świecie…

Na domiar złego zdarzają się powodzie, pożary, czy inne kataklizmy. I nie ma co się dziwić, że ludzie są zabiegani, zatroskani, nawet zgorzkniali i przez to smutni. Na nic też nie mają czasu. Nie mają siły, aby podnieść głowę, bo nie widzą już sensu. Tak, nie jest dobrze na tym świecie…

Trzeba jednak powiedzieć, że to nie tylko nam jest ciężko. Nie tylko my przeżywamy kolejny kryzys w naszym życiu. W całej historii człowieka, od raju, aż po dzień dzisiejszy, spokój przeplata się z wojną, dobrobyt z biedą i rozpacz z nadzieją. Przyglądając się przeszłości, możemy powiedzieć, ze nasze czasy nie są może najlepsze, ale nie są też… najgorsze…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Dlaczego na świecie nie dzieje się dobrze?
2. Czy tylko nam jest ciężko w życiu?
3. Nasze czasy nie są może najlepsze, ale nie są tez najgorsze?

I tak na koniec…

„Lękajcie się jednak czasów, w których nie spadają bomby, a żyją miotający je ludzie, każda bowiem zrzucona bomba świadczy o tym, że duch jeszcze nie zamarł. I lękajcie się czasów, gdy ustaną strajki, a żyć będą bogaci obszarnicy, każdy bowiem, najmniejszy nawet, przegrany strajk jest dowodem, że zrobiono ów krok naprzód. I jeszcze jedno należy pamiętać: lękajcie się czasów, gdy człowiek nie zechce cierpieć i umierać dla idei, bo ta właściwość jest podstawą człowieczeństwa i tylko ona tworzy człowieka, wyróżniając go pośród innych stworzeń na ziemi” (John Steinbeck, Grona Gniewu, Rozdział czternasty)