Z dzisiejszego tekstu św. Jana (J 14,23-29) chciałbym zwrócić uwagę na jeden element, na to, że Jezus, który odchodzi do Ojca przekazuje swoim uczniom pokój. Jednak pokój Jezusa stoi w opozycji do pokoju, jaki lansuje świat: pokój mój daję wam. Nie tak, jak daje świat, Ja wam daję. Źródłem trwałego pokoju uczniów jest obecność Jezusa w ich sercach. 

Można wyszczególnić dwa rodzaje pokoju (Pinckaers, 139n). Pierwszy – to pokój powierzchowny. Taki pokój polega na braku wojny, walki, konfliktów, większych ognisk zapalnych. Taki pokój idzie często w parze ze strachem przed walką, z ustępstwami, kompromisami, z ucieczką przed zaangażowaniem, a ostatecznie związany jest z tchórzostwem. Jest to pokój za wszelką cenę. W codziennym życiu wyraża się np. niezdolnością stanowczego powiedzenia tak lub nie, w przyjmowaniu postawy obojętnej, ucieczce przed odpowiedzialnością, usprawiedliwianiu wszystkiego argumentem pokoju i zgody. Tak rozumiany pokój (albo raczej spokóJ) jest pokojem powierzchownym, pokojem, jaki daje świat. Jest to pokój fałszywych proroków, którzy głośno krzyczą, ale nie podejmują żadnych decyzji ani trudu, by go zrealizować. 

Drugi rodzaj pokoju (pokój głęboki, wzniosły) to życie w prawdzie, sprawiedliwości, w miłosierdziu. Taki pokój zakłada czyny, a także walkę. Błogosławiony jest nie ten człowiek, który żyje w spokoju, ale ten, który wprowadza pokój, czyni pokój. Głęboki pokój nie wyklucza problemów i konfliktów. Ale daje siłę, by je podejmować i rozwiązywać. Taki pokój płynie od Boga. Zastanówmy się, jaki pokój towarzyszy naszemu trudowi życia. 

Pieczęć prezydenta Stanów Zjednoczonych przedstawia amerykańskiego orła trzymającego w szponach jednej nogi strzały (symbol wojny), w drugiej zaś – gałązkę oliwną (symbol pokoju). 

Z początku orzeł na pieczęci miał głowę zwróconą w kierunku strzał. Kiedy prezydentem został Harry Truman, wydał zarządzenie, by odtąd orzeł na pieczęci patrzył zawsze w stronę gałązki oliwnej. Powiedział, że chce jasno wyrazić, że Stany Zjednoczone powinny zwracać się ku pokojowi, a nie ku wojnie. 

A jak jest w naszym codziennym życiu? W którą stronę się kieruję? Ku pokojowi, czy ku wojnie? 

Wprowadzać pokój w świat nie jest łatwo. Niejednokrotnie można „oberwać” niesłusznie. Zastanówmy się w jaki sposób wprowadzamy pokój, rozumiany w znaczeniu szerokim, biblijnym jako harmonię, ład z całą naturą. Pomocą może być Ps 131. Psalm mówi o wewnętrznym duchowym ładzie, harmonii, pokoju serca człowieka dojrzałego, który całkowicie zaufał Bogu.

Ps 131 

Panie, moje serce się nie pyszni 
i oczy moje nie są wyniosłe. 
Nie gonię za tym, co wielkie, 
albo co przerasta moje siły.
Przeciwnie: wprowadziłem ład 
i spokój do mojej duszy. 
Jak niemowlę u swej matki, 
jak niemowlę – tak we mnie jest moja dusza. 
Izraelu, złóż w Panu nadzieję 
odtąd i aż na wieki!

Podobne doświadczenie opisuje przypowieść Jezusa o winnym krzewie i latoroślach. W tym fragmencie Jezus zachęca nas do trwania w Bogu – Winnym Krzewie. Nasze życie zwykle związane jest z doświadczeniem aktywizmu, działania, ruchu, pośpiechu, nerwowości. Tymczasem Jezus mówi: Trwajcie. Trwajcie we Mnie. Nie: działajcie, czyńcie, troszczcie się, ale: trwajcie. 

Czy doświadczenia Psaimisty i św. jana są mi bliskie? Czy trwam Ufnie w Bogu i czy to trwanie owocuje duchowym pokojem? Czy tworzę pokój w mojej rodzinie, wspólnocie, społeczeństwie? Czy jest pokój we mnie, w moim sercu, moim sumieniu? I wreszcie, w jaki sposób żyję w harmonii z całą naturą, przyrodą, rzeczami, którymi się posługuję itd.? 

Amerykańscy Indianie mają legendę mówiącą o dwóch ścieżkach życia. Jedna schodzi łagodnie zboczem do pobliskiej doliny. Jest szeroka i łatwą nią iść, ale prowadzi na pustkowie, gdzie czeka śmierć. Druga ścieżka wije się stromym i skalistym stokiem. Wiele na niej przeszkód i tylko silni mogą dotrzeć na szczyt, gdzie krążą orły. 

Przy pomocy tej przypowieści indiańscy rodzice uczą swoje dzieci, że łatwa droga nie zawsze jest najlepsza. Siłę charakteru kształtuje się pokonując przeszkody, a nie unikając trudności i szukając wygody. 

Bożego pokoju nie są w stanie zburzyć armie wroga, nieprzyjazny człowiek czy wydarzenia układające się nie po naszej myśli. Ten pokój ma swój fundament w głębi duszy człowieka, gdzie człowiek odnajduje Boga. Wrogiem tego pokoju są wartości natury bardziej duchowej, niż materialnej. Mówi o tym poeta Petrarca: ,,Pięć wielkich wrogów pokoju może wejść do naszego wnętrza: chciwość, nadmierna ambicja, zawiść, złość i pycha. Jeśli wypędzimy tych wrogów, będziemy cieszyć się wiecznym pokojem”. Te negatywne wartości zamykają nasze serce dla Boga i Jego pokoju. I wtedy dusza nasza, nasza rodzina, miejsce naszej pracy stają się piekłem, gdzie każdy walczy z każdym i nie zaznaje spokoju nawet nocą. 

Święty Franciszek, jeden z najpogodniejszych i najradośniejszych świętych, w bardzo trudnych sytuacjach życia potrafił zachować niezmącony pokój. Może warto posłuchać, w jaki sposób przygotowywał się na przyjęcie Bożego pokoju. ,,Bóg uczynił nas narzędziami Jego pokoju. Gdzie jest nienawiść, siejmy miłość; gdzie jest obraza – wybaczenie’ gdzie jest wątpliwość – wiarę; gdzie jest rozpacz – nadzieję; gdzie jest ciemność – światło; gdzie jest smutek – tam siejmy radość”.

Chrystus podpowiada nam dziś co mamy czynić: „Pokój mój daję wam. Nie tak, jak daje świat, Ja wam daję”.

J 14, 23-29

Duch Święty nauczy was wszystkiego

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca.

To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.

Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie.

A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie».