Filozof Sokrates chodził ze swoimi uczniami każdego dnia na  rynek.  Ale  nigdy niczego nie kupował. Denerwowało to handlarzy, którzy uważali, że to zachowanie szkodzi ich interesom. Pewnego dnia spytali go: ,,Dlaczego przychodzisz  tutaj każdego dnia i nigdy niczego nie kupujesz?” Wtedy Sokrates odpowiedział: ,,Cieszę się, że jest tak wiele rzeczy,  których  wcale nie potrzebuje”.  Sokrates  był wdzięczny za to co ma…

Dzisiejsza przypowieść Pana Jezusa mówi nam właśnie o postawie wdzięczności. .. Niektórzy sądzą, że ta postawa – postawa wdzięczności – jest cechą ludzi słabych. Czy mają rację? Chyba raczej … nie. Wdzięczni są ci, którzy widzą prawdę. A prawda jest taka, że nasze życie, od samego początku, zależy od kogoś: zależy od Pana Boga, zależy od rodziców, nauczycieli, wychowawców, przyjaciół. Tę listę można dopełniać w nieskończoność.

Warto się dziś zapytać siebie samego: Czy jestem wdzięczny/a?  Jak  często  na  moich ustach pojawia się słowo: dziękuję…. to temat dzisiejszej przypowieści… Rolnikom, którzy dzierżawili winnicę zabrakło wdzięczności. Winnica nie była ich, byli zależni od gospodarza. Kiedy nadszedł wreszcie czas zbiorów, rolnicy  nie  chcieli oddać gospodarzowi jego własności, tego co mu się należało. Ich sercem zawładnęła bowiem zachłanność i chciwość.

Stara rosyjska baśń ludowa opowiada o małżeństwie wieśniaków, którzy po każdym wieczornym posiłku mówili: ,,Gdybyśmy tylko mieli więcej ziemi, bylibyśmy szczęśliwi. W dalszej części opowiadania, para małżeńska ma już nieco więcej ziemi, lecz ich posiłki ciągle kończą się tym samym życzeniem. Przyszedł wreszcie czas, że nabyli duży majątek i stali się bogatymi  właścicielami  ziemskimi.  Pewnego  dnia przyszedł na kolację sąsiadujący z nimi Tatar, mający więcej ziemi niż oni. Gdy  posiłek  zakończył się wiadomymi życzeniami, Tatar zapytał: Kiedy będziecie mieli  dosyć ziemi? Wieśniak, teraz już pan na włościach, odrzekł, że wystarczyłoby mu tyle ziemi, ile mógłby obejść w ciągu całego jednego dnia. Tatar na to odpowiedział,  że może mieć jego pole, dostanie tyle, ile obejdzie, zakładając, że zatoczy pełne koło.

O świcie wieśniak wyruszył, wpierw spokojnym marszem, później biegł truchtem cały dzień, ciągle zataczając corazwiększe koło, by uzyskać więcej ziemi. Nastał zachód słońca, u kresy podróży zobaczył swoją żonę i Tatara. Kiedy wydawało się, że już będzie wracał, okazało się, że postanowił jeszcze trochę zboczyć, by zająć przy okazji wspaniały dom Tatara. Dokładnie, gdy zachodziło słonce, padł w ramiona swojej żony. Uśmiechnął się zwycięsko i … zmarł; przeciążone serce odmówiło posłuszeństwa. Jego ciało zostało pogrzebane nazajutrz. Tatar zapytał raz jeszcze, ile ziemi mu wystarczy i w sumie sam odpowiedział na swoje pytanie: Przecież to proste. Nikt niepotrzebuje więcej, niż działka trzy na cztery stopy. Nasz przyjaciel ma jej teraz wystarczająco dużo.

Zachłanność  jest  cechą,  która nie pozwala  człowiekowi  żyć – spokojnie  żyć. Zatruwa bowiem jego wnętrze – serce, doprowadzając go do upadku, a nawet śmierci. Przykładem tego są robotnicy z dzisiejszej przypowieści. Zamiast tej cechy Jezus podsuwa nam dziś postawę wdzięczności, za to co już mamy i posiadamy. Bo…. to  co najważniejsze  w  naszym  życiu,  jak  mówi  Phil  Bosmans  –   otrzymujemy  za darmo.

Łono matki, powietrze, słońce, przyjaźń, swoje miejsce przy stole, serdeczne objęcia. Piękno wiosny, uśmiech dziecka. Śpiew ptaków, szum strumyka. Owoce drzew. Fale morskie. Dzień i noc. Wypoczynek i spokój. Siódmy dzień. Życie i … śmierć. Chrystus przedstawiając nam przypowieść o dzierżawcach winnicy świadomie nawiązał do usłyszanego dziś w pierwszym czytaniu, fragmentu pieśni  Izajasza  o  winnicy.  W Biblii, w Starym Testamencie, winnica symbolizowała naród wybrany. Winnicą Pana Zastępów jest do Izraela (Iż 5,7). Bóg zaś jest ukazany  jako gospodarz  tej winnicy, jako ogrodnik, który całe serce wkłada, aby ta winnica wydała oczekiwane owoce. Naród wybrany jednak nie potrafił wykorzystać otrzymanych od Boga darów. Chciał wszystko dla siebie – był zachłanny. Zapomniał przez to o wdzięczności jaką miał wobec Boga. Izrael chciał chodzić własnymi ścieżkami.

Każdy z nas ma przed sobą możliwość wyboru: zachłanność, albo  wdzięczność. Wybór zależy od nas samych. Pamiętajmy jednak o tym, że człowiek –  jak  to powiedział Andre Kamiński – człowiek wychodzi na jaw tam, gdzie nikną jego własne korzyści. Oby ta prawda pozostała w naszych sercach.

Mt 21, 33-43

Przypowieść o dzierżawcach winnicy

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu:

«Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.

Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna.

Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?»

Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze».

Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce».