Pewnego razu mądry nauczyciel przyniósł balony do szkoły. Polecił swoim uczniom je nadmuchać i napisać na nich swoje imię. Następnie dzieci wyrzuciły balony na korytarz. Nauczyciel przeszedł i dokładnie wymieszał je wszystkie. 

Dzieci miały pięć minut na znalezienie balonu z imieniem, ale mimo gorączkowych poszukiwań nikt nie znalazł własnego.

Następnie nauczyciel polecił im podnieść balon najbliżej siebie i przekazać go osobie, której imię widniało na balonie. W niecałe dwie minuty każdy trzymał własny balon.

Nauczyciel powiedział do dzieci: „Te balony są jak szczęście. Nie znajdziemy go, gdy szukamy tylko własnego. Ale jeśli zależy nam na szczęściu kogoś innego… to ostatecznie pomoże nam znaleźć własne ”.

(fot. i tekst: Sławomir Kowalczyk, Fb/kowalsl)