„Słowo” było od początku czasu…

O Słowie – Prolog

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.

Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz [posłanym], aby zaświadczyć o światłości.

Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było [Słowo], a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli.

Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego –  którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili.

A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.

Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył.

Opowiadanie pt. „Słowo: Bóg”

Karol Rahner (1904-1984), wybitny teolog niemiecki w Medytacji o słowie „Bóg” wyraża bardzo głębokie myśli, że trudno jest mówić o słowie Bóg – bo w gruncie rzeczy rozmyślanie nad jakimś słowem sprowadza się ostatecznie do rozmyślania nad tym, co ono „właściwie” znaczy. Jeśli dane słowo samo w sobie zawiera pewną rzeczywistość, która powinna być przedmiotem badań językowych, objawi ono w końcu swoją właściwą istotę tylko temu, kto nie zatrzymując się nad nim i nie wnikając w to, czym to słowo jest, stara się dociec, co ono „oznacza”. Dla nas powstaje dzisiaj pytanie: czy „Bóg”, treść tego słowa, to, co „naprawdę” się za nim kryje, to, co przezeń się rozumie i określa, jest czymś więcej niż słowem?

Wyszedłem szukać Ciebie o świcie i w trwodze,
Nie znajdując, myślałem, żem szedł drogą kłamną;
I spotkałem Cię, kiedym odwrócił się w drodze,
Bowiem przez cale życie krok w krok szedłeś ze mną
(Leopold Staff, Wyszedłem szukać…)

Refleksja

To co jest na początku, to też w większości jest najważniejsze i fundamentalne. Jeśli na początku jest kłamstwo, wtedy brniemy w nie w nieskończoność. Jeśli zaś na początku jest sama prawda, to droga ludzka jest łatwa i radosna. U początku naszego świata jest Słowo samego Boga, które jest dobre…

Nasze słowa, nasze gesty, nasze postanowienia… Od nich wszystko się zaczyna. A potem może być tylko lepiej, albo tylko gorzej…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Czy zastanawiasz się i masz plan swojego działania?
2.  Czy widząc swój błąd brniesz nadal w nieskończoność?
3. Dlaczego Słowo Boga jest dobre?

I tak na koniec…

„Od słowa zaczyna się życie i na słowach kończy. Bo śmierć to tak samo tylko koniec słów…” (Wiesław Myśliwski, Kamień na kamieniu, Rozdział IX, Brama)