Nie z tego świata…

Światłość wobec ciemności

Jezus powiedział do faryzeuszów: Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie. Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie. Rzekli więc do Niego Żydzi: Czyżby miał sam siebie zabić, skoro powiada: Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie?

A On rzekł do nich: Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka. Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata. Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Tak, jeżeli nie uwierzycie, że Ja jestem, pomrzecie w grzechach swoich. Powiedzieli do Niego: Kimże Ty jesteś?

Odpowiedział im Jezus: Przede wszystkim po cóż jeszcze do was mówię? Wiele mam o was do powiedzenia i do sądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał jest prawdziwy, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego. A oni nie pojęli, że im mówił o Ojcu.

Rzekł więc do nich Jezus: Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem i że Ja nic od siebie nie czynię, ale że to mówię, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną: nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba. Kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego.

Opowiadanie pt. „O ludziach i korzeniach”

Pouczająca jest ta scena z Małego Księcia, w której Mały Książę przechodząc przez pustynię, spotkał nagle samotny kwiat… nędzny kwiat o trzech płatkach.

Dzień dobry – powiedział Mały Książę. Dzień dobry – odrzekł kwiat. – Gdzie są ludzie? – grzecznie zapytał Mały Książę. Kwiat widział kiedyś przechodzącą karawanę, więc odpowiedział: „Ludzie? Jak sądzę, istnieje sześciu czy siedmiu ludzi. Widziałem ich przed laty. Lecz nie wiadomo, gdzie można ich odnaleźć. Wiatr nimi miota. Nie mają korzeni – to jest bardzo niedobrze dla nich”.

Refleksja

Niezrozumienie drugiej osoby nie zawsze wynika z uprzedzeń. Nie rozumiemy często tego, co kto do nas mówi i zakładamy, że nie są to rzeczy ważne i istotne dla naszego życia. Pozbawiamy się przez to wiedzy, która może ułatwić nam codzienne życie. Coś, co mogło być pomocą, pomijane jest i znika w otchłani banałów. Tymczasem jedno pytanie mogłoby zmienić nasze podejście do nie tylko naszego życia, ale przede wszystkim życia innych ludzi…

Jezus poprzez rozmowę próbował przekonywać do swoich racji. Nie tylko zadawał pytania, ale również odpowiadał na ludzkie dylematy. Nie każdy rozumiał, co do niego Jezus mówił. Nie jeden został zawstydzony potem poczuciem własnej arogancji i pychy. Wielu odeszło smutnych i ze złością w sercu. Wielu jednak było i takich, którzy uwierzyli w każde słowo, które On wypowiedział. Uwierzyli i w ten sposób ich życie zminiło się na lepsze. Jakże ważne jest zatem słuchanie i wsłuchiwanie się w to, co mówi i chce nam przekazać drugi człowiek…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Dlaczego są w nas uprzedzenia?
2. Jak przekonywać do swoich racji?
3. Dlaczego nasze słowo ma tak wielką moc?

I tak na koniec…

Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń nabytych do osiemnastego roku życia (Albert Einstein)