Każdy potrzebuje uzdrowienia…

Uzdrowienie trędowatego

Trędowaty przyszedł do Jezusa  i upadając na kolana, prosił Go: Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: Chcę, bądź oczyszczony! Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich. Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.

Opowiadanie pt. „O spotkaniu z Jezusem”

Jest w filmie „Ben Hur” (reż. William Wyler, 1959) taka wzruszająca scena, gdzie w Dolinie Trędowatych Ben Hur spotyka matkę i siostrę, a potem uporczywie szuka dla nich ratunku. W Jerozolimie ich drogi krzyżują się z drogą krzyżową Chrystusa. Estera rozpoznaje w niosącym krzyż Nauczyciela z Góry Błogosławieństw, a Ben Hur przypomina sobie przeżycie ze swej drogi na galery.

Wtedy to jakiś nieznajomy – właśnie ów Człowiek – podał mu łyk wody, ratując go przed śmiercią z pragnienia. Teraz Ben Hur usiłuje w ten sam sposób pokrzepić skatowanego Skazańca. Jezus dostrzegł ten gest pomocy, podziękował wzrokiem, z dobrocią spojrzał również na kobiety.

Po tragedii na Golgocie Ben Hur i jego towarzyszki szukają schronienia w jaskini. I tutaj staje się cud: zeszpecone trądem ciała jaśnieją znowu dawnym blaskiem. Kamera ukazuje na moment trędowatą rękę Ukrzyżowanego. A więc to „On się obarcza naszym cierpieniem, On dźwiga nasze boleści” (Iz 53, 4).

Refleksja

Współcześni trędowaci to również ci, którym nie pozwalamy do nas podejść. Uprzedzenia, dystans czy niechęć eliminują w nas jakikolwiek gest miłości, który możemy ofiarować drugiemu człowiekowi. Współcześnie trędowaci to Ci, którzy poprzez naszą postawę języka są odizolowani od społeczeństwa…

Jezus nie tylko pozwala podejść trędowatemu, ale również daje mu się dotknąć. Łamie w ten sposób dotychczasowe schematy i myślenie ludzi, którzy żyli wokół Niego. Ta zmiana miała uzdrawiający wpływ nie tylko na trędowatego, ale także ludzi, którzy żyli obok niego. Jezus jednym gestem przemienił serca i postawę nie tylko jednego trędowatego, ale także i wielu ludzi…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Czy są wśród Ciebie współcześni „trędowaci”?
2. Jak pozbyć się obojętności względem drugiego człowieka?
3. Czy masz poczucie odpowiedzialności i wdzięczności za drugiego człowieka?

I tak na koniec…

„Niewdzięczność jest nieprzyjaciółką duszy, zniweczeniem zasług, rozproszeniem cnót, utratą dobrodziejstw. Niewdzięczność to palący wiatr, wysuszający sobie źródło pobożności, rosę miłosierdzia, zdroje łaski” (Bernard z Claivaux)