Kamień niezgody

Chrystus ocala cudzołożnicę

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich.

Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?» Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć.

Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi.

Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku.

Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz».

Opowiadanie pt. „O kiju i kamieniu”

Pewna młoda matka postanowiła przykładnie skarcić swego pierworodnego, Wiadomo: „Nie kocha syna, kto rózgi żałuje (Prz 13, 24). Aby kara była bardziej „pedagogiczna” i skuteczna, poleciła rodzicielka, żeby „winowajca” poszedł do ogrodu i sam przyniósł kij, potrzebny do wyegzekwowania sprawiedliwości. Chłopiec poszedł posłusznie. Po jakimś kwadransie, wrócił ze spuszczoną głową” – „Mamo, kija nie mogłem znaleźć, ale tutaj masz kamień, którym możesz we mnie rzucić”. 

Matka oniemiała, rozpłakała się, ze wzruszenia i wzięła dziecko w ramiona. Długo tuliła i przyciskała do serca. A kamień leży do dziś w kuchni na widocznym miejscu: jako przestroga przed argumentem siły. 

Refleksja

Każde dobre słowo, a szczególnie gest ludzkiej miłości może przemienić drugą osobę na dobre. Wywieranie na kimś presji, a zwłaszcza użycie siły fizycznej, aby osiągnąć swój cel jest bardzo skuteczny na zewnątrz, ale nie przekonywujący serce i umysł. Zjednanie serc jest możliwe tylko tam, gdzie panuje przyjaźń duchowa i jedność serc. Destrukcja, wywołana złym słowem i postępowaniem potrafi zniszczyć życie wielu ludziom. Dlatego tak bardzo potrzebne jest zatamowanie zła pychy, która niszczy każde życie… 

Jezus miał świadomość tego, że nikt nie jest bez winy. Każdego dnia popełniamy mniejsze lub większe grzechy, które niszczą nie tylko nas samych, ale również ludzi, którzy są wokół nas. Bardzo często jesteśmy bardzo krytyczni w ocenach postepowania drugiej osoby, a nie chcemy realnie widzieć „belki w naszym oku”. Usprawiedliwianie się, czy umniejszanie naszej winy jest bardzo częstym zjawiskiem. To wiedział Jezus, dlatego tak szybko skonfrontował oprawców kobiety. Miał świadomość tego, że nie jest ona „aniołem”, ale wiedział tez, że życie ludzkie jest ważniejsze od grzechu…  

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

  1. Czy jesteś bez winy?
  2. Czy Twoje słowa są zachętą do dobrego życia innych ludzi?
  3. Jak można pomóc innym, by nie kamienować i niszczyć?  

I tak na koniec…

Ten sam kamień służy i do kamieniowania, i do budowy (przysłowie karaimskie)