3 N. Wielkanocna, Zwykła formalność, Łk 24, 35-48

Total
0
Shares

Pewien pan poszedł któregoś dnia do wróżki, ciekawy co będzie miała do powiedzenia na temat jego przyszłości. Wróżka spojrzała w magiczną kulę i wyraz jej twarzy powiedział mu wszystko. Zginiesz, powiedziała, w tragicznym wypadku autobusowym. Miało się to stać w ciągu najbliższych dwóch lub trzech miesięcy, jednak wróżka nie umiała powiedzieć kiedy dokładnie. Pan wrócił do domu, przygnębiony i mocno zmartwiony, powtarzając sobie, że nigdy tak naprawdę nie wierzył w przepowiadanie przyszłości. Dlaczego miałby to zrobić teraz? 

Gdy minęły dwa miesiące, cały czas miał w głowie to co powiedziała mu wróżka, dzień po dniu. Postanowił zamknąć się w swoim domu, aby nie znajdować się w pobliżu jakiegokolwiek autobusu przez następny miesiąc. 

Minęły trzy tygodnie i mężczyzna postanowił zejść po schodach ze swojej sypialni do kuchni aby zrobić sobie trochę kawy. Jego mały synek zostawił na podłodze w kuchni swoje zabawki, jedną z nich był mały autobusik. Ojciec nadepnął na autobus w chwili gdy schodził z ostatniego stopnia, poślizgnął się i uderzył głową w poręcz ginąc na miejscu. 

Morał tej historii: „Jeśli coś ma się wydarzyć to się wydarzy. Nasze uciekanie przed życiem niewiele tu pomoże.” 

Człowiek z tej historii spędził ostatnie tygodnie swojego życia zamknięty w domu. Tymczasem mógł ten czas spędzić z przyjaciółmi, pomagając innym, osiągając to co sobie wcześniej zamierzył. Nie pozwólmy aby strach czynił z nas gorszych ludzi niż w rzeczywistości jesteśmy. Czas iść na całego, uwierzyć w siebie i dać światu to co w nas najlepsze[1].

Musiały się wypełnić zapowiedzi Pisma i dlatego czytamy przepowiednie Jezusa: “Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego”. 

Mamy zatem zapowiedź tego, co czeka nas wierzących. Jezus cierpiał i zmartwcyhwstał. My mamy 1. głosić nawrócenie 2. i odpuszczenie grzechów i 3. być świadkiem. Trzy zadania, które stawia przed nami Jezus. Wydaję się być one trudne, ale nie ma w sumie co narzekać, bo przecież największą i najtrudniejszą pracę wykonał już sam Jezus. To on poniósł śmierć i zmartwychwstał. Nasze zadania przy Jego wkładzie, brzmią zatem już jako “zwykła formalność”. 

  1. Głoszenia nawrócenia

      Dr Myles Munroe powiedział: Kiedy Bóg chciał stworzyć rybę, przemówił do morza. Kiedy chciał stworzyć drzewa, przemówił do ziemi. Kiedy Bóg chciał stworzyć człowieka, zwrócił się do samego siebie. A następnie Bóg powiedział: „Uczyńmy człowieka na nasz obraz i podobieństwo”. Jeżeli wyjmiesz rybę z wody, umrze. Kiedy usuniesz drzewo z ziemi, uschnie. Podobnie, kiedy człowiek zostaje odłączony od Boga, umiera. Bóg jest naszym naturalnym środowiskiem. Zostaliśmy stworzeni, aby żyć w Jego obecności, bo tylko w nim istniej życie. Więc nie zaniedbujmy najcenniejszej relacji, jaką możemy mieć z naszym Bogiem, bo woda bez ryb jest nadal wodą, ale ryba bez wody jest niczym. Gleba bez drzewa jest nadal glebą, lecz drzewo bez gleby jest niczym. Bóg bez człowieka nadal jest Bogiem, lecz człowiek bez Boga jest niczym. 

      Każdy moment w naszym życiu jest dobry do nawrócenia, czyli zmiany kierunku dotychczasowego życia. Zwłaszcza wtedy jest on porządany, jeśli prowadzi nas do samodestrukcji. Wiele osób wie, że robi źle, ale nie potrafi przerwać tamy, tej niewidzialnej, ale realnej bariery, ale i zarazem siły, która niszczy ich życie. To są różnego rodzaju przyzwyczajenia, nałogi, grzechy i grzeszki, które nie pozwalają się nie tylko rozwijać, ale niszczą człowieka wewnętrznie, fizycznie i duchowo. 

      2. Głoszenia odpuszczenia grzechów

        W pobliżu Cripple Creek w Kolorado występuje złoto zmieszane z tellurem w postaci rudy zwanej tellurytem. Dawnymi metodami górniczymi nie umiano rozdzielić tych dwóch pierwiastków, więc rudę wyrzucano na hałdę odpadów.

        Pewnego dnia jeden z górników wziął kawał rudy za bryłę węgla i wrzucił do pieca. Gdy wyrzucał popiół, zobaczył, że dno pieca usłane jest grudkami czystego złota. Żar wypalił tellur zostawiając oczyszczone złoto. Odrzuconą rudę przetopiono, uzyskując fortunę.

        Ludzie są jak ta ruda. Mamy w sobie złoto, lecz często konieczna jest próba ognia w wielkim piecu życia, by nas przemienić[2].

        Wyzwolenie z pod jażma grzechu to nie wszystko. Jezus zachęca nas, abyśmy głosili, czyli mówili innym ludziom o tym, że też mogą wyzwolić się spod upadku, grzeszności i cierpienia spowodowanego złym postępowaniem. Nasze świadectwo ma poruszyć serce drugiego człowieka, aby on również chciał zmienić to, co jest nie dobre i co niszczy mu to, co ma najcenniejszego, czyli jego życie. Każdy człowiek, który jest “zakrecony” wokół zła, niestety, ale nie widzi przyczyny takiego złego postępowania. Potrzebuje drugiej osoby, która pokaże z pewnego dystansu naj jaim etapie rozwoju duchowego jest dana osoba. 

        3. Być świadkiem

          Katechetka przygotowująca młodzież do bierzmowania spytała, która część liturgii Mszy świętej jest najważniejsza. Była zaskoczona odpowiedzią jednego z chłopców, który stwierdził: – Najważniejsze jest zakończenie – rozesłanie wiernych. – Dlaczego tak sądzisz?

          Nastolatek odparł: – Celem Eucharystii jest posilić nas Słowem, Ciałem i Krwią Pańską, byśmy szli dawać świadectwo prawdzie Bożej i doprowadzili do nastania Bożego Królestwa. Eucharystia nie kończy się na rozesłaniu wiernych. W pewnym sensie tu się dopiero zaczyna. Musimy iść i głosić światu to samo, co uczniowie z Emaus. Musimy głosić, że Chrystus zmartwychwstał i żyje.

          Młodzieniec miał absolutną rację. Oto przesłanie, które świat powinien usłyszeć. Przesłanie, które świat musi usłyszeć. Jeśli mu go nie przekażemy, nie spełnimy misji danej nam jako uczniom Jezusa. Rozesłanie wiernych jest w szczególny sposób rzeczywiście najważniejszą częścią Mszy świętej[3].

          Kiedy się nawracamy i pomagamy innym ludziom się nawrócić, to stajemy się świadkiem Zmartwychwstałego. Robimy to nie tylko swoim słowem, ale przede wszystkim zachowaniem. Wiara bez uczynków martwa jest i sama w sobie nie ma wtedy wielkiej wartości.Wiele jest dziś słów, a jedynie postępowanie daje potwierdzenie tego, że to, co mówimy ma głębszy sens. Znalazłem kiedyś taki piękny cytat: “Bądź świadkiem, nie sędzią. Skup się czasem na sobie, zamiast na życiu innych. Posłuchaj swojego serca, nie głosu tłumu”. 

          W mnogości opinii, refleksji, a często wodosławia, cężko jest dziś znaleźć te najlepsze rozwiązania. Te zaś, które są już przez kogoś również praktykowane mogą nadać sens także i naszemu życiu. Jeden przykład postępowania jest wart więcej, niż setki czy tysiące słów, które wypowiadane przez duga osobę mają dla każdego z nas zupełnie inne znaczenie. Tymczasem język miłości jest jeden i ten sam (“miłuj bliźniego, jak siebie samego”) i to właśnie nim mamy się posługoiwać głosząc Zamrtwychwstanie i Królewstwo Jezusa. Niech to będzie “zwykła formalność”!

          Łk 24, 35-48

          Musiały się wypełnić zapowiedzi Pisma

          Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba.

          A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!»

          Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: «Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam». Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi.

          Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: «Macie tu coś do jedzenia?» Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i spożył przy nich.

          Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach». Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma.

          I rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego».


          [1] Opowieść nr 22: Strach, http://www.seductionpoland.pun.pl/viewtopic.php?id=1041

          [2] Anonim, Oczyszczanie złota, https://adonai.pl/opowiadania/zycie/?id=154

          [3] Mark Link SJ, Rozesłanie wiernych, https://adonai.pl/opowiadania/duchowe/?id=233

          Total
          0
          Shares
          (fot. Jeremy Keith / flickr.com / CC BY 2.0 DEED)

          Na dobranoci i dzień dobry – J 6, 52-59

          Przy stole w Domu Ojca Ciało moje jest prawdziwym pokarmem Żydzi sprzeczali się między sobą, mówiąc: «Jak On…

          Dodaj komentarz

          Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

          Może spodoba Ci się też...