„Podczas spowiedzi u franciszkanina penitent wyznał, że krytykował swojego biskupa. Spowiednik tłumaczył mu, że trzeba być dobrym dla każdego i za pokutę zadał mu odmówienie różańca.

Następnym razem, spowiadając się u  dominikanina, także powiedział, że krytycznie wyrażał się wobec innych o swoim biskupie. Dominikanin tłumaczył, że trzeba szanować autorytet kościelny i jako pokutę zadał odmówienie litanii.

W końcu trafił do jezuity i również przyznał, że krytykował decyzje biskupa.

-Ty się nie chwal, jaki jesteś odważny, tylko wyznawaj swoje grzechy”.