Niech się stanie według twego słowa…

Zwiastowanie Maryi

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.

Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca.

Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego.

Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.

Opowiadanie pt. „Bez rodziny”

Rodzina je razem obiad. Najstarszy syn ogłasza wiadomość dnia: chce się ożenić z dziewczyną, która mieszka w tej samej co oni wsi. – Rodzina nie zostawiła jej żadnej złotówki – mówi niezadowolony ojciec. – A i ona nic nie zaoszczędziła – dodała matka. – Czy ona zna się coś na piłce? – powątpiewa młodszy brat. – Jak żyję nie widziałam jeszcze dziewczyny z taką komiczną fryzurą – powiedziała siostra. – I ubiera się bez żadnego poczucia smaku – wyrokuje ciocia. – Ale na szmince i pudrze nie oszczędza – spostrzegła babcia.

– Wszystko się zgadza – podsumował syn – ale w porównaniu do nas ma pewną przewagę. – Co takiego? – wszyscy chcą wiedzieć. – Nie ma żadnej rodziny…

Refleksja

Rodzina to oaza naszego bezpieczeństwa. To rodzice akceptują nas takimi, jakimi jesteśmy. Bez względu na popełnione świadome, czy też nie, dobrowolne, czy też nie błędy, duże czy małe przewinienia, to oni kochają nas za to, że jesteśmy. Kochają nas za to, że żyjemy. To daje nam pewien komfort przynależenia do tych, którym zawierzamy nasze życie i szczęście…

Maryja zaakceptowała wszystko to, co powiedział jej Pan. Jej zgoda dotyczyła wszystkiego, co działo się z Jej życiem. To ona zgadza się na nieznane. Zaakceptowała wszelkie zmiany, które zapewne były inne niż te, które miała w swoim umyśle. Ta zgoda na to co jest, czyni z Niej „matkę zaufania” i „matkę ufających”. Jest tą, która ofiarowała coś z siebie, aby otrzymać jeszcze więcej od Boga, który przychodzi do niej niespodziewanie któregoś dnia. Czy my postąpilibyśmy podobnie jak Ona, tego nie wie nikt…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Jak żyć z rodziną i dla rodziny?
2. Jak nie popełniać błędów w relacji z innymi?
3. Jak odkrywać plan boga względem nas?

I tak na koniec…

Nie istnieją strefy zapomnienia. Przynajmniej jeden człowiek zawsze utrzyma się przy życiu i zda relację (Hannah Arendt)