Rozwój dobra i zła w naszym sercu

Przypowieść o ziarnku gorczycy i o zaczynie

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, jest większe od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki przylatują z powietrza i gnieżdżą się na jego gałęziach».

Powiedział im inną przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło».

To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Tak miało się spełnić słowo Proroka: «Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata».

Opowiadanie pt. „O tłustym kocurze” (Kazimierz Wójtowicz, Opowiastki)

Pewna samotna starsza dama sprawiła sobie małego kotka. Kotek miał być ratunkiem przed samotnością. W nim zobaczyła cały swój świat, jemu poświęciła wszystko: pieniądze, czas, uczucia. Spał w jej łóżku, jadł najlepsze mięso i łakocie. 

W takich warunkach szybko wyrósł z małego kotka wielki i groźny kocur, który potrafił wymusić na swej pani to, co chciał. Drapał, parskał, nie reagował na pieszczoty – ale kaprysy te bawiły tylko kobietę; a kot dalej robił, co mu się podobało. Stawał się przy tym tylko bardziej groźny i coraz bardziej wymagający. 

W końcu doszło do tego, że kocur – wielki jak cielę – zajął całe łóżko. Staruszka natomiast usunęła się w kąt: do spania zwijała się w kłębek jak kot.  

Refleksja

Konformizm, czyli dostosowywanie swojego zachowania do wymogów innych ludzi nie zdaje egzaminu na „dłuższą metę”. Podporządkowanie się bowiem zasadom, poglądom czy wartościom innych ludzi jest wartościowe tylko wtedy, kiedy korzystamy z ich nauki, ale nie poddajemy się bezrefleksyjnie ich sposobowi myślenia. Dostosowywanie się do wymagań innych ludzi może doprowadzić do zniszczenia naszej indywidualności i oryginalności. Zaczynamy bowiem żyć i dostosowywać się do innych, a nie być sobą. Jeśli jest to wymuszanie na nas postaw, na które nie ma naszej wewnętrznej zgody, to wcześniej czy później zakończy się to konfliktem sumienia i dyskomfortem życia. Uczymy się i rozwijamy każdego dnia i potrzebne są nam wzorce, ale pamiętajmy też i o tym, że po to Bóg nam dał rozum, abyśmy z niego korzystali i wykorzystywali do bycia sobą. Nie pozwólmy złu panoszyć się w naszym sercu…     

Jezus wyjaśniał swój przekaz w przypowieściach. Porównał rozrastanie się drzewka gorczycy i zaczynu do Królestwa Bożego. Rozwija się ono w nas po cichu, spokojnie i bez zbędnych fanfar. Pan przyszedł do Eliasza nie w wichurze, trzęsieniu ziemi, czy w ogniu, ale lekki powiewie wiatru. Jezus szedł do Piotra bezszelestnie, bo po wodzie. Tak Jezus wchodzi w nasze codzienne sprawy. Spodziewamy się wielkich i spektakularnych fajerwerków, a tymczasem dobro ma to do siebie, że lubi ciszę. Zło natomiast próbuje się do niego dostosować. Zło uwielbia ciszę tylko wtedy, kiedy działa ono na jego korzyść. Potrafi nawet być pokorne, ale tylko do czasu. Gdy tylko zajmie swój upragniony teren, wtedy zaczyna dyktować swoje warunki. Towarzyszy temu przeważnie hałas, zamieszanie i chaos. Jezus proponuje nam, abyśmy wzrastali w dobrem w ciszy naszego serca, a przeciwstawiali się temu, co nas niszczy wewnątrz i na zewnątrz…  

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

  1. W jaki sposób potykasz się z Jezusem?
  2. Czym jest walka dobra ze złem?
  3. Jak działa szatan, a jak Bóg w Twoim życiu?

I tak na koniec…

„Nie należy sądzić, że diabeł kusi jedynie ludzi genialnych. Gardzi zapewne głupcami, ale nie lekceważy ich pomocy. Przeciwnie, pokłada w nich wielkie nadzieje” (Charles Baudelaire)