Kroczymy, ale każdy inaczej…

Śladem Jezusa

Jezus wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów; Joanna, żona Chuzy, zarządcy u Heroda; Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały ze swego mienia.

Opowiadanie pt. „O adoracji”

Jan Maria Vianney (1786-1859) zauważył kiedyś, że w kościele klęczy już ponad godzinę jakiś prosty wieśniak. Święty proboszcz chciał wiedzieć, co on właściwie tak cały czas Bogu opowiada.

– Właściwie to nic – odparł bez namysłu zagadnięty chłop. Proszę księdza, ja tylko patrzę na Niego – tu wskazał na tabernakulum – i On patrzy na mnie…

Refleksja

Każdy z nas, kroczący za Jezusem, obiera inną drogę, aby z Nim i za Nim iść. Nie da się bowiem zawsze iść tak samo, bo każdy z nas jest inny. Każdy ma bagaż różnych doświadczeń życiowych, wychowania w różnym środowisku. Kazdy z nas też inaczej myśli i ma różną wrażliwość na różne sprawy. Stąd kopiowanie tego, co inni robią i jak naśladują Jezusa mija się zupełnie z celem. Inni ludzie bowiem mogą się tylko podzielić swoim własnym doświadczeniem Boga, a nam zostało nadal szukanie swojej drogi dojścia do Niego…

Naśladowanie Jezusa z jednej strony jest łatwe, a z drugiej takie właśnie nie jest. Wydaje się bowiem, że wystarczy wykonywać i przestrzegać dziesięciu przykazań i słuchać tego co On mówi. Z drugiej jednak strony, kiedy świadomie podchodzimy do życia, to wiemy, że jest w nas szereg niedoskonałości i grzechów. Jest obecna namiętność, pożądliwość, pycha, itp. i to one nie pozwalają nam tak łatwo i spokojnie naśladować Jezusa. Nie należy jednak się poddawać. Święci udowadniają nam, że droga do doskonałości może nie jest łatwa, ale za to możliwa do zrealizowania…

3 pytania na dobranoc i dzień dobry

1. Do czego „bagaż naszych doświadczeń” jest nam pomocny?
2. Czy przestrzeganie dziesięciu przykazań wystarczy?
3. Co znaczy przylgnąć do czegoś sercem?

I tak na koniec…

Kto nie umie naśladować, nie potrafi tworzyć  (Ignacy Piotr Legatowicz)